Sail Camp Sztuka - Micro Blog - Część 2 - Dzień z życia obozowicza
Ding… ding…ding
Jak w każdy poranek, obudził mnie dźwięk szekli fału grota uderzające o maszt. Już wiem co to szekla, fał i grot – od kilku dni jestem na obozie żeglarskim razem z kumplem.
-„Za 5 minut zbiórka na rozruch poranny” – woła nasz skiper
Ta, rozruch poranny… tak jakby nie mogli tego nazwać po prostu gimnastyka… nie lubię.. – myślę sobie.
Gdzie biegniemy? Do bunkrów? Na Mazurach są bunkry?? I będzie można tam wejść? Wczoraj to dziewczyny się cieszyły, cała plaża dla nas i jakieś jogi mieliśmy czy inne bzdury. Dobrze, że te bunkry dzisiaj, hyhy.
Ale potem będzie jeszcze fajniej, apel poranny, podnoszenie bandery, może dzisiaj ja będę bił szklanki?
Śniadanie na pokładzie – paróweczki, kanapeczki, ogóreczek, herbatka, pomidorek… ej, czyja dzisiaj kolej na mycie garów? Ja nastawiłem parówki i kroiłem ogórki i pomidory! No, dobrze, dzisiaj wachtę kambuzową obejmują Grzesiek i Adam.
-„Przygotować cumę rufową do oddania”- woła skiper
Wypływamy.
Przez te kilka dni poznałem całą naszą załogę – 8 uczestników i skiper, pan Krzysiek. Mieszkamy na jachcie Antila 27. Ja zajmuję kajutę z moim kumplem, którego poznałem już w pociągu. Na początku bałem się, że nikogo nie znam ale okazało się, że większość osób nikogo nie zna i Marek też się bał, więc się zgadaliśmy od razu.
W kajucie na dziobie śpią 3 najmłodsze dziewczyny, w drugiej, rufowej Adam i Grzesiek. W mesie, po lewej swoją koję ma Mateusz a po prawej Pan Krzysiek.
Płyniemy. Dzisiaj długi przeskok – jedziemy na Święcajty do portu Rajcocha. Dmucha tak sobie, dziewczyny się oczywiście opalają na dziobie, Adam się zdrzemnął, Grzesiek czyta, Marek walczy z JBLem bo nie może go sparować z telefonem. Mówiłem mu, że JBL Exterme a Extreme to nie to samo i wygląda na podróbkę i coś właśnie złorzeczy na chińczyków pod nosem.
-„Staszek przejmij ster”
Hell yeah! „Przejmuję ster, bajdewind lewego halsu” odpowiadam zgodnie z tym czego nauczył nas Pan Krzysiek.
Skiper jak zwykle pewnie wyciągnie mapę i będzie ją studiował, potem sprawdzi po raz setny prognozę pogody i po raz setny powie nam gdzie płyniemy i jakie plany na cały dzień.
Płyniemy…
Komentarze
Prześlij komentarz